Blog > Komentarze do wpisu

CIOS

Szóstego listopada, późnym wieczrem moja Mama przewróciła się w domu, złamała kośc udową tuż przy miednicy.

Jest już po operacji, zniosła ją dzielnie. Boję się o Nią, ona ma ponad 82 lata, bardzo źle znosi pobyt w szpitalu.

Ja walczę z bólem, dotarłam do poradni przewbólowej, narazie nie ma ulgi. Z okiem jest coraz gorzej.

Boję się każdego nastepnego dnia...

 

Kochani, nie ma takich słów by Wam dziekowac by oddac to co czuję dzieki Wam!!!

Pewnie dlatego walczę!!!

czwartek, 12 listopada 2009, vivictoria
Komentarze
2009/11/12 13:53:28
trzymaj się!!! mam nadzieję, że to co przewróciło się do góry nogami w Twoim zyciu ostatnio, przestawi się na dobre tory
-
2009/11/12 13:59:05
Trzymaj się i nie daj się pokonać.
Jak widzisz jesteśmy z Tobą.
Pozdrawiam ciepło
-
2009/11/12 14:19:18
Trzymam kciuki, pamiętam o Tobie
-
2009/11/12 14:36:28
Trzymaj się! Na pewno będzie dobrze. Trzymam kciuki.
-
2009/11/12 14:45:52
Małgosiu- trzymamy kciuki mocno i wierzymy,że to wszystko złe odejdzie w zapomnienie
-
2009/11/12 14:51:12
Kochana Vivi, zaglądam tu do Ciebie po kilka razy dziennie, wciąż z nadzieją wypatrując jakichś pomyślniejszych wieści? A tu czytam, że los "dokłada" Ci jeszcze troskę i strach o zdrowie Mamy. Wyobrażam sobie, jak musi być Wam teraz ciężko. Niech ten "czas próby" wreszcie się skończy, niech wszystko wróci już do normy i toczyć się zacznie swoim normalnym rytmem! Wierzę Ci Vivi, że się boisz, każdy by się bał w takiej sytuacji...ale spróbuj walczyć dalej, w żadnym razie nie "składaj broni"!!! Tyle osób trzyma za Ciebie kciuki, myśli o Tobie ciepło...wspieraj się na Nas Kochana Vivi, pisz, jeśli masz taką potrzebę...jesteśmy tuż obok, wystarczy tylko kliknąć...Najserdeczniej pozdrawiam, Ewa!
-
2009/11/12 15:04:06
Małgoś jestesmy z Tobą choć myslami.Trzreba wierzyć ze będzie dobrze bo inaczej nic nie miało by sensu.Trzymaj sie-pozdrawiam cieplutko-Iwona
-
2009/11/12 15:22:14
Małgosiu trzymaj się! Jak widzisz masz niezłe plecy - bo stoimy za Tobą "murem", żeby Cię wspierać :) Pozdrawiam serdecznie - Asia
-
2009/11/12 15:57:05
Wierzę, że los się odwróci i powoli wszystko zacznie wracać do normy. Na te najtrudniejsze dni życzę Ci dużo, dużo sił.


Anna
-
2009/11/12 16:14:52
Vivi! Wiesz przecież, że po burzy zawsze słońce świeci! Vivi - jest mi niezmiernie przykro, że Ci los tak dokopuje. Ale pamiętaj - Ty jesteś silna! Mama potrzebuje jeszcze troszkę sił po operacji, ale będzie dobrze! Musi być!!!!!
-
2009/11/12 16:47:19
Trzymaj się. Mam nadzieję, że wkrótce odczujesz ulgę i poczujesz się lepiej. Babcia mi mówiła: pamiętaj, po burzy zawsze wstaje słońce. U Ciebie też tak będzie.
-
2009/11/12 18:07:44
O kurcze, nawet nie wiem co powiedzieć. Wciąz czekam na dobre wieści! Aż mi się płakać chce jak czytam ile złego naraz Ci espotyka... Dla mnie to jest aż niepojęte!!! Małgosiu Kochana jestem z Tobą!!! Nie poddawaj się!!! Bądź dzielna!!!! Nie daj się!!! Nie mozesz!!!
-
Gość: Motylek73, c-24-21-47-185.hsd1.wa.comcast.net
2009/11/12 18:14:02
Walcz! Nie poddawaj się! Nie jesteś sama - dużo osób myśli ciepło o Tobie i wspiera Cię myślami. Chociaż wiele z nas zna Cię jedynie wirtualnie, jesteś nam bliska.
-
2009/11/12 19:44:29
No cóż, nie wiem jak Ci pomóc, czy wystarczy napisać - trwaj, trzymaj się? Nie wiem, ale piszę - trwaj, trzymaj Cię, trzymam kciuki, wspieram Cię - mam nadzieję, że wkrótce poczujesz się lepiej. Tobie i Twojej Mamie życzę zdrowia, zdrowia i jeszcze raz zdrowia.
-
2009/11/12 19:45:08
Trzymaj się cieplutko !!!
-
2009/11/12 19:47:47
VIVI nie daj się. Jestem z tobą całym sercem. Wierzę w ciebie.
-
2009/11/12 19:59:27
Trzymaj się Małgosiu ,jesteśmy z Tobą tu i teraz...i będziemy
-
2009/11/12 21:59:08
Droga Bag Lady, trzymam palce i posyłam ile mogę energii dobrej do Ciebie.
Gackowa
-
Gość: majka, serwer1.desire24.com
2009/11/12 22:04:05
Małgosiu ściskam Cię mocno.Trzymaj się .
-
2009/11/12 22:11:29
Małgosiu dużo zdrówka i siły . Trzymaj się dzielnie ,to nie może przecież wiecznie trwać w końcu los wynagrodzi twój trud i walkę.
-
Gość: TeresaR, adfe129.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/12 23:05:36
Droga Bag Lady, przypadkowo zawitałam na Twój blog, w zachwyt mnie wprawiły torebki, ale teraz najważniejsze, byś przezwyciężyła to złe, co Cię napadło - tego życzę z całego serca! Twej Mamie również! Tylko tyle mogę zrobić.....
TeresaR
-
2009/11/13 09:55:15
Trzymaj się Małgosiu dzielnie! Cała armia ludzi Ci sprzyja, myśli o Tobie ciepło i wysyła pozytywne fluidy w Twoje strony... Jeśli potrzebujesz czegoś konkretnego na pewno znajdzie się ktoś, kto będzie mógł i chciał ci to ofiarować. Nie bój się prosić Nas o pomoc, spróbujemy zrobić co tylko możliwe, by ulżyć ci w tym ciężkim czasie.
Możesz na nas liczyć.

Mam nadzieję, że wszystko co złe już wkrótce się skończy...
-
2009/11/13 09:57:09
No cóż można napisać w obliczu problemów spadających na Ciebie. Przesyłam Ci dobre fluidy. Uwierz - po złych chwilach przyjdą lepsze. Chociaż człowiekowi może wydawać się, że to zło nie miija. I ile jeszcze człowiek może znieść... Trzymaj się.
-
2009/11/13 10:05:48
Co więcej mogę napisać niż to, że trzymam kciuki, myślę o Was obu ciepło i zasyłam przecibólowo mruczenie mojej koteczki? Trzymaj się proszę, wierzę, że dacie radę.
-
2009/11/13 12:19:47
Trzymaj się , teraz pod górę, więrzą ,że los się odwróci i pójdzie z górki (o;
-
Gość: joana, aenr45.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/13 13:07:20
Moge tylko za innymi powiedzieć GOSIU TRZYMAJ SIĘ, WALCZ po burzy zawsze świecii słońce.
-
2009/11/13 21:17:08
WYTRWAŁOśći,WIARY.
-
Gość: binka, bxz200.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/14 08:25:40
Pani Małgosiu! Każdego dnia czekam na pomyślne wieści. Wiem, że ten dzień nadejdzie :) Głowa do góry - będzie dobrze. Pozdrawiam i życzę szybkiego powrotu do zdrowia. Sabina
-
2009/11/14 11:32:59
Małgosiu, aż nie wiem, co powiedzieć. :( Pamiętam o Tobie cały czas i modlę się za Ciebie i Twoją mamę. Trzymaj się!
-
2009/11/14 20:07:07
Dużo siły i ogromnie dużo Zdrowia!
-
2009/11/15 22:35:03
Vivi nie daj się, myśl pozytywnie a los się odmieni wierzę w to i trzymam kciuki. Zdrowiejcie razem z mamą szybciutko.
-
2009/11/16 10:21:30
Małgosiu dużo siły a przede wszystkim ZDROWIA dla Ciebie i Mamy.
Zobacz ile osób wysyła Ci pozytywną energię i modli się za Ciebie .
Wreszcie musi być dobrze.

Trzymaj się!
-
2009/11/16 14:58:45
Małgosiu, jestem z Tobą. ścikam serdecznie. będę się modlić za Ciebie i Twoją Mamusię.
-
2009/11/16 18:54:09
Oj:(((( 3mam kciuki!!!!!! Za Ciebie i Twoja mamę. Bądźcie dzielne!!!
Szybkiego powrotu do zdrowia!!!! Dużo siły i cierpliwości. Ściskam mocno!!!!
-
2009/11/16 20:21:11
Gosiu, tak mi przykro... Aż nie wiem, jak to wyrazić... Jeśli będziesz potrzebowała wsparcia lub takiej pomocy "namacalnej" - myślę, że Ci pomożemy. W końcu jest nas tyle. Nie krępuj się prosić o pomoc.
-
2009/11/17 18:14:23
Shayneen dobrze wyraziła to, co mi też krąży po głowie. Nie tylko myślami chcemy Ci pomóc, choć mieszkamy daleko. Podpowiedz nam, co jest Wam potrzebne.
Życzę dużo, dużo zdrowia.
-
2009/11/20 16:14:21
mam nadzieję, że wszystko w porządku?
zapraszam po wyróżnienie:
wegetarianka.blox.pl/2009/11/ZUPA-Z-SUSZONYCH-GRZYBOW-I-WYROZNIENIE.html
-
Gość: apan-dana, chello089079107130.chello.pl
2009/11/20 20:06:45
to musi byc taki przełom, choroba sięga szczytu , a teraz będzie mijać , łykaj przeciwbólowe, i uspokajające, łatiwej wtedy to znieść, jescze trochę o będzie koniec , półpasiec pojdzie w zapomnienie
-
2009/11/22 22:55:27
Bardzo Ci współczuję. Na poprawę nastroju zapraszam do siebie.
~ela1963.blox.pl~
-
2009/11/23 10:28:17
Chciałabym przeczytać u Ciebie, że już wszystko dobrze...
Ale póki co zapraszam do mnie po wyróżnienie.
-
2009/11/24 16:56:50
Witam pania Vivi,
Jestem psychologiem , a takze kolezanka jednej z pani klijentek ! , mieszakam w tym samym miescie co pani , widze niejednokrotnie pania , rozumiem pani przezycia , jest pani kobieta w dojrzalym wieku , ma pani 60 lat, to jest logiczne i naukowe , ze pani organizm od kilku lat przechodzi zmaiany hormonalne -bedzie pani miala przerozne nastroje - od dobrych do zlych , potrzebna jest dla pani terapia , .....biegnie pani do przodu , ale organizm wymaga zwolnienia tepa -tzn. pani toku myslenia , nie popadania w wiele niepotrzebnych reakcji , wierze ze Blog jest pani pamietnikiem , czytalam wypowiedzi pani blogowych znajomych -oni sa bardzo zaniepokojeni pani pisaniem , a tak naprawde nie znaja pani , jest pani zdolna itd........ ale nie zmieni pani wielu rzeczy w zyciu , to po pierwsze nie te lata , po drugie potrzebna jest pani pomoc medyczna , profesjonalna, zycze pani duzo sily i przemyslenia wielu spraw , jest masa ludzi co maja straszne zycie , pisze po to zeby pani pomoc , zycze duzo sily na wewnetrzna walke s soba .
-
2009/11/26 09:28:08
bratekkolorowy, jak Ty jesteś psychologiem, to ja jestem królowa angielska.
-
2009/11/26 17:00:09
Z całym szacunkiem dla osoby podpisującej się "bratekkolorowy", ale ze zdumieniem przeczytałam ten wpis :0 Nie śmiem dociekać, czy za tymi słowami faktycznie stoi wiedza psychologiczna wyniesiona ze studiów, chcę mieć też nadzieję, że intencje były chociaż dobre, tylko słowa zostały niefortunnie dobrane, ale jednak przychylne Osobie, o którą się wszyscy tak martwimy?. Ale ja osobiście, jako człowiek ze średnim, nawet nie wyższym wykształceniem, nie ośmieliłabym się do nikogo napisać podobnych zdań...po prostu z czystej, ludzkiej przyzwoitości...Czasami lepiej po prostu zamilknąć...
-
2009/11/28 10:58:37
czasu Ci życzę...on zawsze działa na naszą korzyść.
-
2009/11/28 11:01:18
a co do wypowiedzi bratkakolorowego, to khemkhem... nie sądzę by Baglady potrzebowała domorosłych psychologów!
-
Gość: joana, aest105.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/11/28 15:14:31
Małgosiu, wracaj do zdrowia. Trzymam za Ciebie kciuki. Będzie dobrze.
A może zmienić lekarza??? Inne spojrzenie i inne leczenie. Powodzenia.
-
2009/11/29 12:09:19
Witam pania, niepotrzebnie uleglam namowom pani znajomej i mojej Ani , stalo sie , nie mialam zlego zamiaru , kazdy z nas ma w wiekszym lub mnieszym stopniu problemy , dam pani rade jako specjalista , starac sie na ile mozna wyrzucic z glowy zle mysli , robic to co pani sprawia przyjemnosc , wychodzic jak najwiecej z domu wyciszyc sie - bardzo wazna jest sprawa dobrych oddechow / bo zle i nie rytmicznie oddychamy / to dobrze dotleni organy wewnetrzne i uspokoi ,wszystkie choroby mina -bo wiara czyni cuda , zycze duzo sily !!!
i jak najmniej czytania niektorych wypowiedzi osob ; trzymaj sie , jestesmy z toba , ....... tak zachowuja sie panie ktore sprzedaja na rynku swoje produkty !, nie tak pomaga sie ludziom aktywne panie , same nie umiecie radzic sobie z wlasnymi problemami , itd... jak tych pan bzdur nie czytam , ja tak swoim pacjentow nie mowie .
Ta pani Vvictoria ma ubaw wielki , niektore rady sa madre , niektore szkodzace , czekacie a co ???....w innych blogach gdzie nie pisze sie o cierpieniach was nie ma !, a gdzie pomoc , jedzcie pomozcie , a nie niezdrowe rady piszcie , to co piszecie o mnie jest chore , widze codziennie u mnie w pracy .Nie sprzedaje na rynku to juz nic nie pisze , baj , baj ,!!!
-
2009/11/29 16:36:34
To bardzo przykre, że pod taką akurat notką "musi" odbywać się ta żenująca wymiana zdań związana z komentarzem Pani Psycholog, podpisującej się "bratekkolorowy". Wcale tego nie chcę i Vivi może mieć mi to za złe, ale czuję się jakoś dziwnie "wywołana do tablicy", bo ośmieliłam się wyrazić swoje wątpliwości związane z w/w komentarzem. Nie będę więc teraz chować głowy w piasek, bo skoro się powiedziało A...Vivi, bardzo gorąco Cię przepraszam, że jeszcze raz zabieram tu głos, pewnie wcale nie powinnam się wychylać z opinią, bo to tylko Twoje prawo i to Twój blog?
Szanowna Pani Psycholog, po pierwsze to popełniła Pani błąd, bo takich dość osobistych porad, jakie zostały udzielone w pierwszym komentarzu, nie powinno się raczej pisać na forum publicznym, od tego stosowniejszy byłby chyba mail, tak mi się przynajmniej wydaje...no i nie byłoby tych niesmacznych następstw teraz...Dotarłoby to tylko do zainteresowanej Osoby i tylko Ona oceniłaby ewentualne korzyści płynące z takiej właśnie porady. Ale wybrała Pani inną opcję, nie wiem może to miał być rodzaj takiej terapii grupowej? Jak słusznie była Pani łaskawa zauważyć, wszyscy mamy problemy, takie to życie jest...I ja też już od niego dostałam kilka kopniaków, ale nie wiem, czy czytając teraz to wszystko, to kiedykolwiek skorzystam z porady specjalisty?
Napisała Pani, że, cytuję:" piszemy bzdury, że szkodzimy,, niezdrowe rady dajemy..." Czy to ma oznaczać, że lepiej w takich razach w ogóle się nie odzywać, udawać, że się nie widzi...? A ja uważam, że każdy wpis pod tym postem Vivi jest szczery, a każdy pisze tak jak czuje i jak umie, nie każdy ma bowiem specjalistyczne wykształcenie. Zawsze mi się wydawało, że przy takich "okazjach" chodzi o sam gest, symbol, solidarność, serdeczność...A jak ma wyrazić swoje uczucia młodziutka osoba z blogowiska, życzliwa Vivi, która dopiero wkracza w życie...pisze po prostu "Trzymaj się"...i czy to ma być naganne?
A z tym "jedźcie i i pomóżcie" to już chyba Pani przesadziła...po co tyle jadu? A może faktycznie, ktoś byłby gotowy pojechać, gdyby zaszła taka potrzeba, skąd Pani wie? A czemu Pani, będąc podobno tak blisko, nie zapukała do drzwi i nie wręczyła swojej wizytówki wraz z propozycją pomocnej terapii?...Wolała się Pani wpisać pod komentarzami, którymi jak się okazuje Pani gardzi?
Boże, jak ja się rozpisałam to do mnie zupełnie nie podobne, to przez te emocje...po raz pierwszy się tak "wychyliłam" i to tak na dobrą sprawę w czyimś imieniu. Najmocniej Cię Vivi przepraszam, jeśli w czymś Cię uraziłam. Z pokorą wszystkich pozdrawiam, Ewa!
-
2009/11/29 20:41:05
Ja bardzo przepraszam, że się wtrącę do tej dyskusji... ŻADEN, podkreślę ŻADEN psycholog, człowiek po studiach, nie mógłby się posługiwać tak żenującym, pełnym stylistycznych błędów językiem!
Jest to prawdopodobnie zwykły internetowy troll, który sobie teraz żeruje na Waszych emocjach i cieszy się z burzy, jaką wywołał...
Viv życzę prędkiego pokonania trudności, jakie stanęły na Jej drodze. Trzeba jednak pamiętać, że każdy z nas ma "swój krzyż" - swoje życie, problemy większe i mniejsze... Wszyscy musimy się mierzyć z sytuacjami, jakie los przed nami stawia. Nie można licytować się ich ważnością, warto jednak pamiętać, że miłe słowo i chwila ciepłych myśli skierowana ku osobie potrzebującej też jest ważna...
-
2009/12/01 19:26:44
Vivi, ja wbrew poradom 'bratkakolorowego' przesyłam Ci dużo ciepłych słów i myśli. Jutro na pewno będzie lepiej!

konkurs

Bag Lady Blog

KONTAKT

@