bag_lady

Wpisy

  • sobota, 25 czerwca 2011
    • SPADAM!!!

      Ten okrzyk, że nie oznacza, że się stąd wynoszę, ciągle wierze, że wróce do blogowania, bo z Wami ciągle jestem i dziekuję za wszystko!
      Posypało się, chemia teraz tak często, że nie nadążam wracać do równowagi, a skutek tej chemii mizerny, węzły chłonne ciągle wielkie, szyja i twarz zdeformnowane, ale to duperel doprawdy ten efekt malo estetyczny, jakoś mnie nie trapi.
      Dopadły mnie sprawy urzędowe jak upiory wyjące po nocach, straszące w biały dzień wampiry!
      Znowu muszę udowodnić, że mam białaczke, stanąć przed komisja orzekającą o niepełnosprawności, jakby te te góry wypisów ze szpitala to były śmieci...
      Oraz spróbuję załatwić rente w ZUSie w co wcale nie wierze... aż mi słabo i nie chodzi o już i tę rente bo mi komornik będzie zabierał, ale o sam tok załatwiania, podobno kierują na wszystkie badania od potopu, czyli znów papiery, wyniki badań w których tonę dosłonie nieważne.
      Jeśli ktoś przez coś takiego przechodził i może się podzielić ogólnymi uwagami, to bardzo proszę.
      I oczywiście codzienna walka o to, żeby zapłacić rachunki, uzbierać na składki ZUS, żeby już wiecej nie spadać na dno aż do nędzy, bo to mnie przeraża najbardziej, już poza żywnością nie mam się z czego ograniczyć, dosłownie.
      Czasu mam malo, nie zawsze mogę pracować, więc kurczy mi się czasem przeraźliwie, a dni biegną i ani się nie obejrzą za czołgającą się niedojdą!
      Coś robie, nawet dzieję, co świadczy o całkiem niezłej kondycji psychicznej, bo kiedy jestem w złym nastroju, zdrnerwowana, dziać nie mogę.
      Serdecznie pozdrawiam i NIE obiecuje... bo plany wywracają mi się jak domino. Znów się boje, że będzie wakacji dla mnie ani grama, no chyba że rodzina się zlituje...

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (474) Pokaż komentarze do wpisu „SPADAM!!!”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      sobota, 25 czerwca 2011 13:08
  • niedziela, 24 kwietnia 2011
    • ŚWIĄTECZNY WYMIAR CZASU

      Najserdeczniej życzę radosnych Świąt Wielkanocnych,  czasu na refleksję, czasu dla siebie i bliskich, wspólnego celebrowania świątecznego czasu, tak innego, tak specjalnego!

      Dziękuję za życzenia, dziekuję za silne wsparcie!!!

      ***

      Robi się coraz trudniej, narastaja problemy, coraz ich więcej i więcej.
      Ostatnio ze wszystkich sił staram sie wrócić do w miarę normalnego życia zawodowego, bo tu naprawdę nastąpił krach. Zaległości, niesamowity stress, że płacić trzeba a nie ma czym, że nie mam nowości, że robota leży.  Tego się nie da opisać, tym bardziej że tymi zaleglościami kryja się ludzie, których darzę sympatia, szacunkiem, którzy starają mi się pomóc, a ja...
      Walczę! Choroba jest w progresji, węzły chłonne rosną, słabo reagują na chemię, wiec spodziewam się silniejszego uderzenia, silniejszych dawek. Póki co trzymam się, wnętrzności nieuszkodzone, jeszcze nie.
      Nie przestaję, mam nadzieje być kreatywna, masa pomysłów, masa nowych projektów, z których wiele jest na ukończeniu. Ku mojej wielkiej radości, ot jakoś tak, po latach paru wróciło szaleństwo dziania na drutach, bo szydełko mi towarzyszyło zawsze, było na marginesie, bo tworzyłam wolne formy, wolne od myślenia :)  Natomiast druty u mnie wymagają wyciszenia, dobrego nastroju, więc to dobry znak, że znów coś robię. Ten powrót jest na małą skalę, ale cieszy mnie bardzo. Ciągle numer jeden to torby, torebki i torebeczki, doszły broszki, brosze, bransolety, będą naszyjniki, a wszystko tekstylne, z tkanin, nici i fantazji. Tego mi potrzeba jak powietrza, to mój najlepszy lek! Jeszcze mi się marzy odzież, już plany mam...

      Wybaczcie, że tak rzadko zaglądam, ciągle myśle, że wracam już na długo, a potem dzieje się coś co mnie utrąca, udeptuje na ziemi i trzeba się podnosić, powstawać. Ot taka droga, daleki cień tej Wielkiej Drogi przebytej z krzyżem.

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (23) Pokaż komentarze do wpisu „ŚWIĄTECZNY WYMIAR CZASU”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      niedziela, 24 kwietnia 2011 21:46
  • niedziela, 13 marca 2011
    • BIAŁA FLAGA?

      Najtrudniej przyznać się przed samym sobą, że się nie daje rady, że pogubiło, zostało daleko w tyle i nie szansy by dogonić...
      Wydarzyło się tyle, że nie ogarniam. Jestem przerażona, bo sprawiłam zawód tylu osobom, naraziłam swoją firmę na utratę opini, nie mówiąc o sobie.
      Kiedy zaczynałam pisać bloga, postanowiłam, że nie będzie ponury, tego chyba wszyscy mamy dosyć i nie chodzi o strusią politykę, bo różne katastrofy będą się zdarzać, ale cóż nie wychodzi mi!
      Znowu pomilczałam, wyczekując na lepszy moment, dziś pojękując z bólu odzywam się, bo czort wie, co jeszcze wyskoczy, poza infekcją dróg moczowych, co właśnie mnie dotyka?!
      Przepraszam i dziekuję Wam za wsparcie, to naprawdę potężna siła! Dzieki temu budzi się moja nieco podupadła ostatnio przekora i znow staje do walki! A mam o co się bić! Pozostało mi kilka miesięcy opłacania ZUSu i będę mogła się starać o rentę, o ile ZUS mnie uzna za niezdolną do pracy. Teraz szukam pomocy prawnej, żeby jakoś rozwiązać sprawę z Urzędem Skarbowym, bo sytuacja jest nie do zniesienia!
      Jeszcze raz dziekuję, jak przestanę jęczeć odezwę się!

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (36) Pokaż komentarze do wpisu „BIAŁA FLAGA?”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      niedziela, 13 marca 2011 13:33
  • sobota, 29 stycznia 2011
    • SZTUKA SZYCIA, SZTUKA PIĘKNA

      To jest coś w rodzaju wstępu, w którym chcę uprzedzić, że mój kurs szycia nie będzie typowy, pełny dygresji, opowieści,  ale być może skorzystają zniego nawet osoby doświadczone.
      Na najważniejsze pytanie: JAK zacząć szyć? należy sobie odpowiedzieć
      samodzielnie.  Są dwie główne drogi, łapiemy byka za rogi i zaczynamy od ubrań lub wybieramy drogę powolniejszą zaczynając od drobiazgów użytkowo-ozdobnych. Gdybym dziś zaczynała od zera, wybrałabym drugą.

      Mgliście pamietam jak to się zaczęło. Byłam mała, tak mała, że nie mogłam dojrzeć stojącej na żelaznych, ozdobnych nogach maszyny, w pamięci został tylko obraz jak wyglądała podłoga: usłana czymś niesamowicie kolorowym, jak dywanem. Musiałam jakoś wyrazić zachwyt, bo dostałam calą masę tych gałganków.   To było u kuzynki Babci Manii, która była krawcową.
      Wpływ na moje zainteresowania miała też Mama, którą często widziałam
      wyszywającą.
      Jakoś doszło do tego, że dostałam igłę z silnym nakazem pilnowania jej co
      mi zostało do dziś, obsesyjnie pilnuję igieł, w razie zaginięcia szukam do skutku. Byłam zapewne w wieku przedszkolnym, co szyłam nie pamiętam całkiem.
      Później była długa przerwa, spłoszyły mnie "pogróżki" słyszane w domu,
      że jak się nie będę uczyć, to mnie poślą do szkoły krawieckiej... Nie będę tego komentować, ale takie głupoty być może jeszcze gdzieś pokutują, czyniąc wielkie szkody! Wszak każda praca wymaga innego talentu, nie każdy ma świetną pamięć, nie każdy urodził się matematykiem, to nie może być miarą wartości człowieka!
      Po tej długiej przerwie, zmaltretowana przez krawcowe - wobec braków w
      sklepach szyto prawie wszystko na miarę - zawsze przerażona szpilkami, zbuntowałam się, na co usłyszałam, że mogę sobie sama szyć jak mi sie nie podoba.


      Maszyna przybyła z głębi epoki, z jednym ściegiem rzecz jasna i zaczęło
      się... od sukienki dopasowanej, od kurtki na podszewce o fasonie tak awangardowym, że Mama nie była pewna, czy można mnie w tym wypuścić z domu. Czasy były bure, ale kwitło rękodzieło, szycie, naród zdobywał Burdę, każdy wykrój był na wagę Grunwaldu.  Kupowanie materiałów to już była loteria! Stojąc w kolejkach nie wiedziało się CO rzucili, z czym się wyjdzie ze sklepu.
      Dziś jest inaczej, choć wybór dobrej tkaniny jest trudny, jakoś poznikały
      sklepy tekstylne, brak fachowej obsługi w tych nielicznych.
      Nie narzekajmy jednak na brak surowców!
      W epoce pustych półek zadzwoniłam do sklepu, chcąc się upewnić kiedy będzie
      dostawa towaru:
      - Dzień dobry, czy to sklep tekstylny?
      - Nie pomyłka - opowiedział mi dobrze znany głos ekspedientki.
      Ki diabeł? Zadzwoniałam raz jeszcze:
      - Czy to sklep z materiałami?
      - Tak - odpowiedział ten sam głos....

          Będę starała się pokazać możliwości tkwiące w sztuce szycia. Niekoniecznie trzeba być biegłą krawcową by tworzyć piękne rzeczy nawet dzieła sztuki użytkowej! W dodatku bardzo usilnie zachęcam do szycia panów. To kiedyś była męska domena, dziś szycie uważane jest za babskie zajęcie, jakże niesłusznie! Chociażby klasyczny patchwork jest stworzony dla mężczyzn z ich poczuciem symetrii, matematyczną smykałka.  Może warto ojca, dziadka zainteresować? Niejeden z nich nudzi się na emeryturz stając się rodzinną zrzędą...
      Dzięki prostemu szyciu będziemy mieć wpływ na nasze najbliższe

      otoczenie - miękką architekturę  domu, która stanowi o jego cieple, przytulności i pięknie.

       


       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (38) Pokaż komentarze do wpisu „SZTUKA SZYCIA, SZTUKA PIĘKNA”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      sobota, 29 stycznia 2011 21:54
    • GRA TOCZY SIĘ DALEJ

      Porwały mnie zawirowania, wydarzenia niezbyt miłe , wiele spraw mi się... wysypało, ale tak bywa.

      Gram dalej, bo życie to też gra. U mnie o każdy dzień, o czas. Staram się być lepiej zorganizowana, zaczyna mi się to udawać, trochę przytłamsiłam swoją chaotyczną naturę, nie jęczę, że czegoś nie mam, cieszę się tym co mam, co mogę.

      Pokazuję kolejną bransoletkę typu mankiecik, zupełnie już letnia. Łapię się jednak za torby, bo mam wiele zaległości!

      Na dziś wieczór być może wyskoczę tutaj z czymś, co już dawno obiecywałam.

      Dobrze, to wszystko jak taniec pod gilotyną, ciągle nade mną egzekucja komornicza i końca nie widać...

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „GRA TOCZY SIĘ DALEJ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      sobota, 29 stycznia 2011 16:41
  • niedziela, 23 stycznia 2011
    • MARZENIA, MARZENIA

      W środę była chemia, niestety jeden preparat zrobił mi krzywdę, mam na to alergię, ale skończyło się dobrze, jak widać jestem :)

      I będzie chemia co trzy tygodnie, musiałam się przeorganizować, straram się nie tracić czasu, a nawet nałapac go więcej ;)

      Różne plany i marzenia dosłownie mnie rozsadzaja, być może już poczułam kawalątko wiosny, która mi zawsze daje kopa energetycznego? Trudno, że pada śnieg, marzę o plażach, słońcu a nawet o palmie! Niech odbija!

      Dlatego dziś grzebałam w zapomnianych muszelkach? Chyba nic bardziej świeżego tutaj nie pokazywałam, jeszcze ciepła bransoleta, ze lnu, taka letnia szalenie!

      Robię co mogę, żeby pokolorować szare dni, choć jest coraz lepiej i lepiej, dni dłuższe, niech włączą więcej słońca nam!

      -------------

      PS. I. Zmieniam szablon bloga, szukam pomocy, bo nie umiem wszystkiego ... to ten nowy CSS...

      PS. II. Rękę kupiłam, ale sprzedawca, który wysyła tylko kurierem, droższym zresztą od ręki, jeszcze nie raczył mi dostarczyć. Nie znoszę takich firm!

      I będę, będę polecać sprawdzone i pewne, będę żeby takie dobre firmy trwały!!!

       

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „MARZENIA, MARZENIA”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      niedziela, 23 stycznia 2011 19:41
  • poniedziałek, 17 stycznia 2011
    • RĘKĘ KUPIĘ

      Nic się nie stało, po prostu muszę kupić manekin, bo moja osobista ręka, obie nawet, są niezdatne jako prezentery. Nie dość, że mało eleganckie, to za chude ciągle.

      Jak łatwo zgadnąć gnam z bransoletami i innymi drobiazgami, tęskniąc za robieniem toreb, które już leżą pocięte. Tylko czas, tylko czasu mi brak.

      W środę kolejna chemia, spieszę się szaleńczo, choć zawsze styczeń jest najdłuższym miesiącem w roku, też macie takie wrażenie? Pogoda dobijąca, przekornie rzuciłam się na szary kolor, będzie też szara torba i wracam do feerii barw, do dupereli, bo skokami pasikonika tyle moge zrobić.

      I już tęsknię za wiosną, jak dla mnie może być już i niech się zima utopi! Trudno, nie mam żadnego wyrozumienia dla miłośników śniegu i tych takich białych szaleństw na nartach ;)

      ***********************************************

      Jak zwykle dowiedziałam się ostatnia, że dziś najgorszy dzień roku... tzw Blue Monday. Nie wiem, czy to prawda, nie przejęłam się chyba, ale dobrze, że się kończy i teraz będą tylko lepsze dni! Niech będą!

       

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „RĘKĘ KUPIĘ”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 17 stycznia 2011 08:53
  • środa, 12 stycznia 2011
  • czwartek, 06 stycznia 2011
    • DARY TRZECH KRÓLI VEL MĘDRCÓW

      Lubię święta ale... nie ich zmasowanej ilości. Bezczynność mnie męczy, choc rozumiem konieczność wypoczynku i zmiany trybu życia  - to akurat zostało nie głupio wymyślone. 

      Podobaja mi się różne zwyczaje Trójkrólowe, a najbardziej chyba włoski, obdarowywania dzieci tego dnia. Gdzieś pieką specjalne "nadziewane" ciasta. Jak widzę na podstawie internetu u nas przyjmują się pochody.  Nie lubię pochodów, procesji, czy jakby tam to nazwać, taki osobisty wstręt mam. Jak pomyśle, to niezbyt lubię stadne "obchodzenie" czekolwiek.

      Aczkolwiek kocham kolorowe dni, to tęsknie za szarymi, pełnymi pracy. Z różnych powodów robię drobiazgi, czasem z rozpaczą myślę, że się rozmieniam na drobne... Życie jednak ostro reguluje mi tempo i wypełniam każdą szparę czasu jaką mam.

      Wczoraj byłam na badaniu krwi, głównie chodzi o to, czy mi białe za bardzo nie spadły, bo za dwa tygodnie znowu chemia. Znowu dwa dni stracone, niech ja coś robie wreszcie! Praca jest moim lekarstwem, najlepszym z najlepszych. I niech myśla o mnie co chcą, ale czuje się lepiej,kiedy wiem, że coś robię, zarabiam na ten zarobiek zasługuję, czuję się wtedy człowiekiem, a nie kimś z marginesu, budzącym, nie daj Boże!!!, litość. Wszystko, tylko nie litość!

      Jak widać znów złapałam jedwab, brochy robię marząc o torebkach.

      Co chciałabym dostać od Trzech Króli, jaki dar? Jasne, że zdrowie plus hamulce, jestem zbyt gwałtowna, zbyt szybka w decyzjach, myślach, czynach.

       

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (17) Pokaż komentarze do wpisu „DARY TRZECH KRÓLI VEL MĘDRCÓW”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      czwartek, 06 stycznia 2011 21:54
  • wtorek, 04 stycznia 2011
    • ROBOCZO

      Bransoletka, bawełna, igiełki "korala"

       

      Nareszcie skończyła się fala dni świątecznych. Lubię takie dni, ale kiedy się przedłużają brakuje mi roboty. Trochę poczytałam, obejrzałam zachomikowane filmy i gwałtownie zatęskniłam za swoim warsztatem!

      Wczoraj zaczęłam pracę bardzo wcześnie, z wielkim impetem. To będzie trudny rok. Marzę o bezpieczeństwie finansowym, ale tak naprawdę mało kto tarza się w takim luksusie, by nie martwił się tymi sprawami, to dotyczy niestety wielu. I to nie chodzi o prawdziwy luksus, rzecz jasna. Będę musiała sporo czasu poświęcić na bywanie w szpitalu,  będzie leczenie, złe samopoczucie, obym mogła pracować wystarczająco dużo, oby nie chwytał ten przejmujący lęk za gardło, że nie zdążę popłacić rachunków.

      Plany i zamiary na ten rok mam, zawsze je ustalam z wyprzedzeniem, ale zbyt często jest tak, że każdy dzień bezlitośnie te plany koryguje - to już nie takl źle - lub całkiem niweczy, co doprowadza do rozpaczy.

      Nic to :)

      Nabieram tempa, powstają drobiazgi na marginesie, większe prace wylęgają się powoli, machina ruszyła i choć Nowy Rok to symbol tylko, ale nadzieją pika, że Nowy da więcej niż stary,że sę go przekabaci, wycygani więcej :)

      Więc z fartem!!!

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (16) Pokaż komentarze do wpisu „ROBOCZO”
      Tagi:
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      wtorek, 04 stycznia 2011 08:04

Kalendarz

Sierpień 2016

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Bag Lady Blog

KONTAKT

@