bag_lady

JAK USZYĆ TOREBKĘ

  • środa, 20 sierpnia 2008
    • JAK SZYĆ TOREBKĘ: kieszonki

      Tak się składa, że ostatnio szyję torebki, do których pasują wzorzyste podszewki, na gładkich i jasnych lepiej jest pokazać, ale zanim takie wejdą do produkcji, miną wieki, więc może spróbuję tak?

      To jest tylko jeden z wielu sposobów tworzenia kieszonek w torebkach i jak się okaże nie tylko.

      1. Na lewej stronie skrojonej podszewki, w miejscu przewidzianym na otwór kieszeni, naklejamy pasek fizeliny szerokości ok 4cm, 4cm dłuższy od całego zamka razem z taśmą. Przy planowaniu kieszonki trzeba pamietać, by nie była zbyt blisko brzegów bocznych i górnego.

      2. Na końcach fizelinowego paska, wpinamy pionowo szpilki, zaznaczając jego środek - to jest ważne, bo reszta operacji będzie się odbywać po prawej stronie podszewki i wyczuwalne w tych miejscach szpilki nam pomogą znaleźć właściwe miejsce przyszycia worka kieszeni!

      Na kieszeń kroimy pasek materiału o szerokości równej długości zamka plus minimum 4cm, a długości równej podwójnej głębokości kieszonki. Brzmi zawile?

      3. Worek kieszeni układamy na prawej stronie podszewki, prawą do prawej, tak by górna krawędź wystawała ponad linię przyszłego otworu kieszeni minimum ok 4cm. Wyczuwając przypięte w punkcie 2 szpilki, rysujemy dwie równoległe linie, szerokości ok 6-8 mm, w zależności od szerokości ząbków zamka. Zaznaczamy długość zamka - bez taśmy! Następnie wyciągamy szpilki, o których mowa w punkcie 2!

      4. Stębnujemy dokoła, starając się nie zaczynać w narożnikach.

      5. Składamy w poprzek na połowę i trochę nacinamy pośrodku, później już pojedyńczo rozcinamy całość nie dochodząc do narożników na ok 3/4 cm

      6. Narożniki nacinamy ukośnie aż do ściegów, uważając, by nie przeciąć nici!

      7. Worek kieszeni przewlekamy przez powstały otwór na lewą stronę i prasujemy starannie.

      Jeśli go ostębnujemy dwukrotnie, raz tuż przy brzegu, drugi 5mm dalej otrzymamy prostą ciętą kieszeń. Takie kieszenie sprawdzają się także w ubiorach! Te kieszenie lubią zapięcia na pętelkę i guzik, pętelkę się wszywa na etapie nr 4. Uwaga na zdjęciu nr 7 widać prawą stronę!

      8. Ciągle ciągle na lewej stronie, składamy worek kieszeni na połowę i stębnujemy wszystkie otwarte boki.

      9. Jeśli wszywamy jednak zamek wracamy do etapu nr 7. Podkładamy pod otwór zamek, fastrygujemy, lub zapinamy szpilkami i szyjemy stopką do zamków po prawej stronie.

       Przyszywamy zamek możliwie blisko ząbków, następnie 5mm dalej.

      Z workiem kieszeni postępujemy identycznie, jak w punkcie 8. 

      W ten sposób mamy praktyczą kieszonkę zapinaną na zamek. Oczywiście nie tylko do wnętrza torebek, taka kieszeń może być na zewnątrz, jest praktyczna także do ubrań. Może być ukośna, pionowa, lecz wtedy należy inaczej kroić worek kieszeni.

      Dalej postępujemy jak w poprzednim kursie. Starałam się porządnie rozmieścić wszystkie wątki w odpowiednich kategoriach, które widnieją u góry, w ten sposób można przeglądać wybrane.

      Podszewka w torebce to jeden z ważniejszych elementów, to od niej zależy trwałość i funkcjonalność. Dlatego w dużych torbach zawsze stosuję podszewki z mocnych tkanin, często wodoodporne. Natommiast torebeczki małe, szczególnie wieczorowe, mogą zadowolić się klasycznymi podszewkami, atłasowymi, jedwabnymi. Lubię zaskakiwać wnętrzem :) 

       

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (14) Pokaż komentarze do wpisu „JAK SZYĆ TOREBKĘ: kieszonki ”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      środa, 20 sierpnia 2008 14:41
  • czwartek, 14 sierpnia 2008
    • APLIKACJE - ćwiczenie czyni mistrza

       Obszywając należy pamiętać, że ściegi muszą być prostopadłe do brzegów aplikacji. Tak jest naukowo :))) ... często tego nie stosuję, jeśli chcę osiągnąć efekty specjalne. Polecam zaczynanie na elementach owalnych, potem prostokątnych i bardziej skomplikowanych. Narożniki, łuki, to miejsca, które wymagają uwagi i treningu. Nie bójmy się wciągać igły, podnieść stopkę (gdy maszyna stoi!) i odrobinę przesuwać tor szycia.

      Nie polecam przyfastrygowywania aplikowanych elementów. Podczas szycia często się przesuwają, zaszpilkowane łatwiej skorygować i uniknąc zmarszczeń niezamierzonych. Nawet mając sporą wprawę, lepiej przy aplikacjach się nie spieszyć i szyć wolniej! Efekty są naprawdę lepsze, niż przy szyciu na maxa.

      Na początku lepiej dobierać kolor nici do koloru aplikacji, ewentualne błędy nie będą bardzo widoczne.

      Nie zawsze trzeba podklejać podłoże, jeśli jest nierozciągliwe, grubsze. Niektóre aplikacje dają się bardzo pięknie rozprasować. Prasujmy na miękkim, płaskim podłożu, pozostaną lekko wypukłe.

      Aplikacje można wzbogacić w maszynowe lub ręczne naszycia, haft koralikami itp.

      Zadaję sobie sprawę, że to wszystko to jest teoria. Nic nie zastąpi tych godzin spędzonych przy maszynie, prób i błędów, których się bać nie trzeba. Błąd to dobry nauczyciel. Jeśli wszystko nam się pomarszczy i pofaluje, próbujemy prasowania: zawsze po lewej stronie, przez lnianą niezbyt grubą szmatę, zmoczoną.  Tylko naprawdę dobrym żelazkiem z równomiernym wyrzutem pary można spróbować. Zbyt gorące żelazko rozpuszcza nici!

      Skąd brać motywy? W internecie jest masa clipartów, wiele z nich można legalnie kopiować. Przy aplikacjach złożonych z wielu części warto pamiętać o zapasach na szwy.

      Praktycznie nie ma materiału niezdatnego na alikacje. Inny temat, to skóra, której każdy skrawek jest cenny, nawet pojedyńcza rękawiczka, cholewki butów w ładnym kolorze. Skóra jest najłatwiejsza w użyciu. Zrobiłam kiedyś całą torbę z rękawiczek nie do pary :) inną ozdobiłam chryzantemą, na którą poszła para rękawiczek w pięknym rudym kolorze.

      Najgorzej, że jak ktoś lubi aplikacje, nie da wyrzucić nawet starego krawata, bo piękny wzór, bo jedwab, bo...!

      Dopisuję:

      Jak słusznie zauważyła Panett istnieje dwustronna fizelina do naprasowywania. Jedna strona jest normalna, druga zaklejona papierem. Tą pierwszą przyklejamy żelazkiem do aplikacji, potem odrywamy papier i przyprasowujemy aplikację w wybranym miejscu. To powinno gwarantować udany efekt. Przyznam, że niezmiernie rzadko stosuję podklejanie czymkolwiek, dlatego zapomniałam o tym wynalazku. 

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (12) Pokaż komentarze do wpisu „APLIKACJE - ćwiczenie czyni mistrza”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      czwartek, 14 sierpnia 2008 13:43
  • środa, 13 sierpnia 2008
    • APLIKACJE idealne - jak?

      Jak wykonać możliwie najlepsze aplikacje przy pomocy maszyny?

      Przede wszystkim zmieniamy igłę na nową, zwykle używam nr 90, przy delikatniejszych, 80. Zakładmy stopkę  specjalną do ściegów ozdobnych, ma ona rowek na spodzie, do wypukłych gęstych zygzaków. Zwykła idąc z trudem po gubym ściegu, rozwleka go!  Do maszyn Elna i Janome to stopka F, do innych maszyn np. łucznik, singer starszego typu, to ta po lewej stronie - jest na niej zaznaczony brzeg aplikacji! Stopkę podczas szycia tak ustawiamy, by zaczynać obrzucanie po lewej stronie aplikowanego elementu.

      Nici: dobre są nici czterdziestki, można sobie pozwolić na ściegi mniej gęste, ale zwykłe maszynowe są też dobre. O jednym należy pamiętać - przy prasowaniu w wysokiej temperaturze rozpuszczają się!

      Nacisk stopki zamniejszamy o dwa skoki w porównaniu z normalnym.

      Ustawiamy zygzak zwykły lub elastyczny, szeroki i gęsty.

      Nie szyjmy z wolnym ramieniem, załóżmy stolik. Tkanina leży wówczas na nim bardziej swobodnie, nie naciąga się.

      Nożyczki - są bardzo ważne! Muszą być ostre, ciąć bez strzępienia tkaniny.

      Fizeliny - dla początkująch polecam te grubsze, sztywniejsze.

      Podłoże. Są tkaniny na które trudno naszyć aplikacje, mimo różnych wynalazków, fizelin. Na początku można uniknąć problemów. Wybieramy takie o splocie lnianym, gdzie wątek i osnowa przebiegają prostopadle do siebie, raczej grubsze nieco.

      Osobiście najpierw podklejam a potem wycinam motyw, który ma być aplikowany.

      PS. Jak widać, dzielnie próbuję dotrzymać słowa... ale jestem tak skonana (pracuję od 5-tej rano, że sama nie rozumiem co piszę... przepraszam, dokończę jutro, foty mam gotowe.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (6) Pokaż komentarze do wpisu „APLIKACJE idealne - jak?”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      środa, 13 sierpnia 2008 23:39
  • poniedziałek, 11 sierpnia 2008
    • JAK USZYĆ TOREBKĘ - mini kurs

      Szycie torebek nie jest trudne, jak już wspominałam, sama technologia to jednak - na szczęście! - nie wszystko. Torebka musi mieć jeszcze trochę uroku, to coś co spowoduje, że będzie w pełni nasza, że jej zapragniemy. Trzeba więc pamiętać: przy pracy nad torebką dodawajmy sporą szczyptę magii. :)

      Dziś kurs dla średnioodważnych, tych którzy się boją porwać odrazu na dużą "poważną" torbę. Jednak to wszystko poniżej może dotyczyć dużych toreb także!

      Zaczynamy. Kroimy wierzch i spód torebeczki? kosmetyczki? dowolnego kształtu. Ozdabiamy, lub nie, można usztywnić.  Jeśli to ma być torebka z uchwytami, podklejamy płócienny wkład na górze o szerokości ok 10cm, tak by obejmował miejsce wszycia zamka i przymocowania uchwytów!

      Swoją ozdobiłam aplikacjami i usztywniłam pikując na sztywnym wkładzie z włókniny poliestrowej. Potrzebny będzie zamek błyskawiczny z szeroką taśmą.

      Cały zamek wraz z taśmą powinien być krótszy od szerokości torebki o ok 3cm.  Zamka nie rozpinamy!

      Dodam, że łatwiej dopasować szerokość torebki do zamka, niż odwrotnie, co jednak nie oznacza pełnego uzależnienia! To tylko jeden z wielu sposobów wszywania zamka!

      Przypinamy, lub fastrygujemy zamek na środku części przodu.

      Oba końce taśmy zawijamy w ten sposób:

      Końców taśmy zamka nie wszywamy więc w szwy boczne - to ważne jeśli używa się słabszej maszyny grymaszącej na grubych szwach. Daje to też efekt bardzo starannego wykończenia.

      Zamek już jest przyszyty do przodu i tyłu, teraz kolej na podszewkę.

      Podszewkę przypinamy i przyszywamy do taśmy zamka - w ten sposób zamek zostanie przeszyty drugi raz.

       Teraz  trzeba zeszyć wokół torebkę i podszewkę.  Ważne! Przedtem należy nieco rozpiąć zamek, tak by można było potem wsadzić palce rozpiąć do końca. Koniecznie zostawić niezaszyty otwór do wywinięcia, np, w miejscu zaznaczonym zielono. Czerwone kropki pokazują ważne punkty, tu należy bardzo starannie dopasować szwy, by idealnie się spotykały.

      Pozostaje tylko obciąć nadmiar podszewki, rozpiąć zamek, wywinąć na prawą stronę, ostębnować u góry po wierzchu, zaszyć podszewkę i cieszyć się gotowym dziełem.

      Jest to najszybszy, mi znany sposób na uszycie torebki. Uchwyty nalepiej przyszywać po przyszyciu zamka do obu części,  przed wszyciem podszewki.

      Jeśli ktoś ma pytania, to chętnie odpowiem!

      PS. W następnym odcinku z serii "Jak uszyć torebkę" będzie o podszewkach, kieszonkach itp

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (23) Pokaż komentarze do wpisu „JAK USZYĆ TOREBKĘ - mini kurs”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      poniedziałek, 11 sierpnia 2008 20:51
  • wtorek, 20 maja 2008
    • Kurs: torebka jakby dzianinowa

       Dlaczego jakby? Ponieważ w tej wersji jest dzianina tylko na przodzie, tył z materiału, co wydaje się praktyczne, bo nie wyciera się o odzież w noszeniu.

      Torebka jest łatwa w wykonaniu, można wykorzystać dosłownie dowolny kawałek dzianiny ręcznej lub maszynowej.  To może kawałek zapomnianego sweterka, nieudana próbka, wycięty ze starego wdzianka fragment. W całości, lub zszyte z elementów.

      Zawsze zacznam od uszycia uchwytów, w tym przypadku będzie jeden, długi do noszenia przez ramię.  Odcinam lub oddzieram pas tkaniny odpowiedniej szerokości i długości, jeśli materiał jest cienki podklejam sztywnikiem - tu jest gruby i sztywny, więc zrezygnowałam z tego. Zaginam dłuższe brzegi na ok. 1,5-2cm, pas składam na połowę i stębnuję przy obu stronach, można ozdobnie.

       

      Wybieram kawałek dzianiny, jeśli ręcznie robiona , to jej wielkość będzie wielkością całej torebki. Oczywiście można użyć większego kawałka tak, by tył był z dzianiny także. Jeśli dzianina jest cięta, trzeba uwzględnić zapasy na szwy - przy ciętej ręcznej większe, około 3cm!

      Dzianinę można ozdobić dowolnie, lub nie ozdabiać - lepiej konsultować z przyszłą właścicielką!

      Następny krok to skrojenie materiału o szerokości większej od wymiarów dzianiny około 6cm i dłuższej dwa razy plus 8cm. Czyli dla dzianinowego kawałka o wymiarach 30x30cm, będzie potrzebny prostokąt o wymiarach 36x68cm.  Na węższym brzegu robimy podwinięcie zawijając brzeg - stębnujemy. Przy tym brzegu układamy kawałek i przypinamy lub fastrygujemy.

      Ponieważ tutaj przewidziałam ozdobny dół torebki, frędzle,  nie został on przyszyty tylko boki i góra.

      Teraz pora na zapięcie, to może być pętelka - z taśmy, włóczki, materiału, lub klapka, która wszywamy, sposobem pokazanym dla pętelki. 

      Teraz składamy całość na pół, prawą stroną do spodu i przeszywamy boczne brzegi,  nie ujmując dzianiny jeśli jest z całości, tak jak na zdjęciach. Obcinamy nadmiar zapasów na szwy i je obrzucamy, lub jako pedantki obszywamy lamówką.  Wybieramy samotny, duży guzik, w klapce haftujemy dziurkę.

      Przyszywamy pasek do wewnątrz, jeden koniec do przodu torebki, drugi do tyłu. Końcowy efekt,  gotową torebkę pokaże jutro.

      Szczegóły wpisu

      Komentarze:
      (9) Pokaż komentarze do wpisu „Kurs: torebka jakby dzianinowa”
      Tagi:
      brak
      Kategoria:
      Autor(ka):
      vivictoria
      Czas publikacji:
      wtorek, 20 maja 2008 23:46

Kalendarz

Lipiec 2014

Pn Wt Śr Cz Pt So Nd
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      

Wyszukiwarka

Zakładki

Kanał informacyjny

Bag Lady Blog

KONTAKT

@