Wpisy z tagiem: torebki wiosenne
czwartek, 04 lutego 2010
tulipanki, niech się nie znudzą Po badaniach okazało się, że dostałam półtora miesiąca zwłoki w chemioterapii - dla mnie mega prezent! Wyniki są jakie są, dużo leukocytów, ale bardzo wysoka hemoglobina i krwinki czerwone: wysoka norma! Na to bardzo pracuję sama, dobre odżywianie to jest podstawa, jak ważne - jestem żywym dowodem. Swoją drogą, nastawiona na coś innego, zgłupiałam ociupinkę i zmarnowałam trochę czasu, kręcąc się w kółko, porządkując, goniąc za własnym ogonem. Jednak już oprzytomniałam i sadzę tulipany - tulipanowa seria torebek ruszyła i nie ma ratunku. Oczywiście tak słodko nie jest, bo jedno oko ślepe i czekam na wizytę u okulisty z wielkim napięciem. Jedno oko to coś zupełnie innego niż dwa, inne widzenie. Torebki szyję, na marginesach rysuję i rysuję, małe formy tekstylne mnie wprost męczą o powołanie do życia, więc będzie więcej broszek i innych drobiazgów biżuteryjnych. --------------------------------------------------------------------------- Dziś też kawał prywaty: ogłoszenie szukającego pracy Kierowcy, może ktoś pomoże??? -------------------------------------------------
poniedziałek, 25 stycznia 2010
Dziś rano nie szukałam słupka rtęci, bo ona została zabroniona - rtęć znaczy się, więc słupka z czegoś innego w termometrze, szukałam długo i znalazł się nisko... minus dwwadzieścia. Tak więc opowieści o tym 'jakie to zimy były dawniej, panie' przerabiamy w realu i nie jest to film historyczny, z tego kina nie można wyjść przed końcem!!! A ja powoli sadzę tulipany i inne kwiecie, zaklinając Matkę Naturę: już co mialo przemarznąć, przemarzło, wystarczy!!! Naprawdę jestem powolna, więcej projektuję i obawiam się, że znaczna część projektów zostanie na długo w zeszycie. W jednym z zeszytów. Jak już kiewdyś wspomniałam staram się gromadzić projekty, pomysły w jednym, w miarę cywilizowanym miejscu, na papierze. To kilka grubych zeszytów, nieco obrzęchanych przez częste przeglądanie plus segregator wypełniony po brzegi super dokładnymi przepisami wykonania dzianin, tak rządek po rządku. Za dzianiem tęsknię, ale niestety ciągle mi nie po drodze, całe życie miałam problem by skupić się jednoczesnie na kilku rodzajach czynności. Będzie więc kolejna wiosna kwiatowa, nie tylko na torbach! Coraz bardziej ssie mnie do szycia ubrań i już coś pomału się wykluwa. Tak pomału, że lupy trzeba, by to zobaczyć... Jestem wściekła, ale nic nie poradzę - pracuję okropnie powoli, ale jednak! To mnie trzyma w pionie, przy życiu i nijak się ma do przepisów prawa w tym kraju, toteż zwolnienie lekarskie mam ale nikomu nie pokazuję - ZUS złapałby mnie z punktu za rączkę, jako oszustkę i coś tam jeszcze, obejdę się bez tej wstrząsającej sumy zasiłku chorobowego... |
Zakładki:
Informuję, zamieszczone tu zdjęcia, rysunki i wyroby, są mojego autorstwa i proszę o poszanowanie moich praw.
MOJE WWW
ONE SZYJĄ
ONI DZIEJĄ
POMÓŻ!
RĘKODZIEŁO WSZELKIE
SZABLON
SZTUKA
TOREBKOWE INNE
TU BIŻU
TU MODA!
W KUCHNI
WORLDWIDE
ZNAJOMI KRÓLIKA
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||